Dawno mnie tu nie było…czas mnie dogania, a ja się z nim ścigam. Ale przyrzekam na kobiety stałość niewzruszoną, pisać regularnie, być grzeczną, ułożoną:)

Dziś krótko o sile koloru!

Kolor był nieodzownym elementem mego żywota, od dziecięca po dorosłość.
Nic się nie zmieniło. Nie chodzi tylko o wystrój wnętrz, ubiór czy elementy, które wypełniają naszą przestrzeń Wszystko co nas otacza, co tworzy naszą rzeczywistość, wpływa na sposób naszego myślenia, odczuwania i percepcji. Często kolory są odzwierciedleniem naszego samopoczucia, za pomocą dresscodu możemy powiedzieć coś więcej o sobie, wykrzyczeć w ten sposób, to kim jesteśmy i jak się czujemy!
Kolor dla mnie jest inspiracją, pobudza mnie i dodaje energii.
Oczywiście, nie stronię od czerni i bieli, gdyż jak na każdą kobietę z klasą przystało te barwy też muszą stanowić część naszego życia – na galowo! :)

 

 

 

Ale do czego zmierzam?
Nie bójmy się kolorów!!!
Łączmy ze sobą najbardziej absurdalne odcienie, kreujmy swoją przestrzeń i swoje miejsce, siebie!!!
Nie dajmy się podporządkować szarym szeregom monotonni – akcentujmy choćby drobiazgiem, siebie, swoje „ja”, od razu poczujemy się lepiej!

 

 

Mnie inspirują kolory ulicy, widoki miasta, spojrzenia ludzi – wszędzie tam widzę coś więcej…
Spróbuj,obserwuj, rejestruj, chłoń wszystko co Cię otacza. Pamiętaj! Nie ma zwykłych chwil, zawsze coś się dzieje!!!

 

 

 

 

„To Ty kreujesz rzeczywistość, nie ona Ciebie”

 

 

Zdjęcia- Źródło: Pinterest

Zapisz się do FitStreetowego newslettera i bądź na bieżąco z nowościami na blogu oraz ofertami FitStreet Concept!