Yoga a dieta.

Co jedzą jogini?

Co jeść przed treningiem? Co jeść po trening?
Kiedy jeść? Jakie potrawy gotować zimą, aby były smaczne i zdrowe. Na te wszystkie pytania próbowałyśmy odpowiedzieć na kolejnym już warsztacie weekndowym z cyklu: Fit Street Travel.
Tym razem, w mroźny lutowy weeknd wybrałyśmy się do Srebrnej Góry. Ekipa dzisięciu babeczekelastycznych nie tylko na macie, ale też życiowo, postanowiła podbić Srebrną Górę.

Dom pod Twierdzą

Magiczny Dom pod Twierdzą zachwycał dostojnym, acz przytulnym wnętrzem.
Piękne, klimatyczne pokoje, w których byłysmy ulokowane, sprawiały, że czułyśmy się komfortowo, było miło i cieplutko, czasem nawet za gorąco;) Na praktykę jogi, miałysmy do dyspozycji salę ze wzorzystym dywanem, znajdującą się na poddaszu.
Joga poranna, joga wieczorna, warsztaty z dietetykiem, wszystkie zajęcia odbywały się na tej sali.
Takie miejsca lubimy. Jeśli jest przestrzeń do ćwiczeń, miejsce do pobycia ze sobą i praktyki jogi, to chętnie takie pensjonaty będziemy odwiedzać:)

Srebrna Góra

Po porannej jodze i pysznym śniadaniu, wybrałysmy się na spacer , aby zdobyć Twierdzę.
Kilka kilometrów pod górkę, przy temperaturze -8, to było nie lada wyzwaie. W nagrodę, po zejściu (które też nie należało do najłatwiejszych) do miasteczka , spędziłyśmy miłe popołudnie w kawiarni, dośc niezywkłej kawiarni przy pysznych kawach i deserach, również niezwykłych. Nie zdardzimy tajenicy tej niezwykłości, sami musicie to sprawdzić;) Srebrna Góra, to małe urokliwe miasteczko,
z przepięknymi, ale zaniedbanymi budynkami. Życie towarzyskie i kulturalne, parktycznie tutaj nie istnieje. Na ulicach pusto, wszyscy w swoich domostwach. a szkoda, bo potencjał ma ogromny. Ciekawe czy latem jest tak samo ?

Related Post

Zagórze Śląskie

Nasze poranne powitania słońca, przysnioły efekty, w niedzielę pogoda była cudowna. Mimo ponad 10-cio stopniowego mrozu, wyszło wpsaniałe słońce. Postanowiłyśmy to wykorzystać i odwiedzić Zagórze Śląskie. Piękna, malowinicza miejscowość położona nad zalewem. Zajrzałyśmy do Hotelu Maria-Antonia. Być może latem odwiedzimy to miejsce? Kto wie…

Jak zawsze takie weekendy doładowują nas na kolejne tygodnie. Nowe twarze, sporo ciekawej wiedzy z dietetyki, ćwiczenia i zwiedzanie, do tego piękna pogoda.
Dziekuję z całego serca mój Teamie, za każdy weekend z Wami :)

 

JogOla

Wpis zmodyfikowany 28 lutego 2018 10:08

Ola:
Powiązane wpisy